7 rad, jak przetrwać pierwszy miesiąc w szkole doktorskiej

wtorek, 13.09.2022

Początki zawsze są trudne. Również w szkole doktorskiej. Jak przetrwać pierwszy miesiąc doktoratu. I to tak, żeby po latach wspominać to z czystą przyjemnością? Mam na to 7 rad. Parę z nich przyda się także trochę bardziej zaawansowanym doktorantom.

Po pierwsze – odpocznij

Doktorat to skok na głęboką wodę! I to nie na miesiąc, a nawet nie na rok, lecz na parę trudnych, długich lat. By przetrwać, potrzebujesz nie tyle zapału, co dużo sił. Dlatego zrób sobie spokojniejsze wakacje i choć na kilka dni odstaw wszystkie książki naukowe. Rób tylko to, co lubisz, i co sprawia, że odpoczywasz.

Po drugie – wysypiaj się

Staraj się regularnie spać po rozpoczęciu studiów w szkole doktorskiej. To naprawdę pozwoli Ci utrzymać poziom sił sprzed rozpoczęcia roku.

Zadbaj także o miejsce do spania – najlepiej, aby nie było tym w tym samym pomieszczeniu, w którym będziesz pisać artykuły. Staraj się także wyłączać komputer na minimum godzinę przed snem. Jeśli naprawdę musisz wieczorem popracować – zamiast ekranu wybieraj książkę lub kartkę i ołówek.

Po trzecie – przygotuj plan działań

Doktorat to pełnoprawny projekt naukowy – im lepiej go zaplanujesz i przygotujesz, tym większa będzie szansa na udaną realizację. Przedyskutuj więc z promotorem główny cel pracy oraz cele pośrednie, a także konkretne sposoby, żeby osiągnąć te cele.

Najważniejsze, to znać swój cel i wiedzieć, co konkretnego masz do zrobienia w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Po czwarte – ustal z promotorem zasady współpracy

Koniecznie ustal ze swoim promotorem zasady współpracy, a zwłaszcza częstotliwość spotkań w celu monitorowania Twoich postępów. Otwarcie porozmawiaj o swoim stanowisku pracy czy logistyce. To ważne, żeby podczas doktoratu mieć swobodny dostęp do literatury specjalistycznej, jak i laboratorium, aparatury czy odczynników.

Jeśli czegoś Ci brakuje, zwróć się do promotora. Nie unikaj kontaktu z przełożonym i rozmowy o ewentualnych problemach lub wątpliwościach. Pamiętaj, że promotor wiele już na uczelni widział i to, że masz jakieś trudności, nie będzie dla niego niczym dziwnym. Wszyscy doktoranci tak mają!

Po piąte – ogarnij sprawy administracyjne

Nie czarujmy się – pierwszy miesiąc szkoły doktorskiej to głównie papierologia stosowana. Większość czasu poświęcisz na wypełnianie dokumentów dotyczących projektu, Twojego funkcjonowania na uczelni (prawa i obowiązki…) oraz spraw finansowo-lokalowych (stypendium, finansowanie badań, miejsce pracy etc.).

Nie nastawiaj się na to, że wszystko pójdzie gładko. Zapewne nie pójdzie, ale ewentualne opóźnienia przyjmij z dystansem i od początku buduj jak najlepsze relacje z personelem wsparcia administracyjnego. Pomoc Pani z sekretariatu nie raz okaże się bezcenna.

Po szóste – daj sobie czas na rekonesans

Nie zakładaj, że od razu ruszysz z badaniami i rozprawą – najpierw dobrze poznaj teren. Poobserwuj otoczenie zawodowe, w którym przyjdzie ci spędzić sporą część z najbliższych czterech lat. Poznaj swoje nowe miejsce pracy. Pozmawiaj ze współpracownikami projektu oraz z innymi doktorantami w szkole doktorskiej. Daj sobie czas na networking – zadawaj pytania, zbieraj rady, szukaj życzliwych osób. Ich wsparcie, rady, obycie w środowisku mogą być świetnym drogowskazem.

Po siódme – zaplanuj odskocznię

Prawdą jest, że doktorant nie ma wiele wolnego czasu. Musisz go jednak wykrzesać choć odrobinę – by regenerować siły i regularnie odpoczywać. Lubisz biegać, pływać, a może wolisz kino? Zastanów się nad tym, w jaki sposób będziesz dbać o swoje zdrowie. Znajdź czas na hobby, dzięki któremu znajdziesz wytchnienie i dystans potrzebny do pracy. Przygotuj też miejsce, do którego wrócisz po cięższym dniu w labie lub gdzie zaszyjesz się w trudniejszych chwilach.

 

Zaczynasz za moment doktorat? Przed Tobą niezła przygoda. I mam nadzieję, że dzięki moim radom jej początki będą o niebo łatwiejsze.

Może zainteresuje Cię też...

Studia w szkole doktorskiej to niemałe wyzwanie: nowe obowiązki, praca w środowisku akademickim i […]